Aktualności
Eskalacja wojny handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi i podniesienie ceł na produkty chińskie z 10 do 25% oraz położenie geograficzne Wietnamu sprawiły, że kraj ten stał się swego rodzaju azylem gospodarczym i przemysłowym dla wielu Chin. firm opartych.
Dzięki bardzo dużemu dostępowi do morza, bliskości Chin, która umożliwia producentom szybką sprzedaż i transport sprzętu przez granicę, a także brakowi udziału w wojnie handlowej między dwoma supermocarstwami, Wietnam jest oczywistym wyborem relokacji dla firm. , zwłaszcza producentów, którzy chcą nadal prowadzić interesy ze Stanami Zjednoczonymi bez cierpienia z powodu ceł związanych z wojną handlową. Innym atrakcyjnym aspektem Wietnamu jest członkostwo w ASEAN, które nie tylko pomaga firmom w sprzedaży i transporcie towarów i sprzętu z Chin do Wietnamu i odwrotnie, ale także ułatwia handel z sąsiadami z ASEAN. I ostatnią ważną kwestią jest to, że Wietnam ma stabilny rząd, a średnie płace są nadal tanie.
Pomysł, który często powraca w wielu publikacjach, jest taki, że wojna handlowa między Chinami a Stanami Zjednoczonymi jest błogosławieństwem dla wietnamskiej gospodarki, odzwierciedlonym w frazeologicznym wyrażeniu „kiedy dwóch walczy, trzeci wygrywa”, ale czy rzeczywiście tak jest w przypadku Wietnamu?
Obecnie jest oczywiste, że aby uniknąć skutków wojny handlowej, wiele chińskich przedsiębiorstw przeniosło swoje inwestycje do Wietnamu. Tego rodzaju „uchodźcy ekonomiczni” oczywiście przyczyniają się do przyspieszenia rozwoju wielu wietnamskich sektorów gospodarki, zwłaszcza przemysłu. Niemniej jednak ta nieoczekiwana zmiana na rynku zaczyna stanowić wyzwanie dla wietnamskich przedsiębiorstw, ponieważ zaczynają one napotykać coraz większą konkurencję ze strony firm chińskich, zwłaszcza w zakresie zasobów ludzkich, wzrostu wynagrodzeń i cen ziemi.
Co więcej, należy pamiętać, że nie wszystkie chińskie firmy odchodzą na dobre z chińskiego rynku. Dość często inwestorzy z Chin zakładają tylko firmy, które mają na celu uzupełnienie działalności w Chinach kontynentalnych o tanie źródła nakładów z rynków takich jak Wietnam.
Należy podkreślić, że jest to jeszcze dość nowa sytuacja, nie jest jeszcze jasne, jakie jest i jakie będzie główne podejście biznesowe chińskich producentów do przenoszenia działalności do Wietnamu. Rzeczywiście jest już kilku producentów, którzy zamiast kupować nieruchomość i instalować sprzęt produkcyjny, po prostu wynajmują magazyn w Wietnamie, aby „wyprać etykietę” towarów już wyprodukowanych w Chinach, tj. Zmienić etykietę „Made in China” na „Made in China” w Wietnamie”. W tym celu aktywnie sprawdzają, czy mogą legalnie „wyprać etykietę” chińskich produktów przewożonych tranzytem przez Wietnam w drodze do Stanów Zjednoczonych, czy mogą sprzedawać je pod różnymi pozycjami produktów, a nawet wysyłając je do Wietnamu w celu prosty przelew do Stanów Zjednoczonych. Ten rodzaj praktyki został już zidentyfikowany przez Stany Zjednoczone w marcu 2018 r. W reakcji USA nałożyły nowe cła na wietnamskie wyroby stalowe, aby zapobiec omijaniu amerykańskich przepisów antydumpingowych przez wyroby stalowe pochodzące z Chin. Następnie rząd wietnamski wydał nowe przepisy dotyczące kontroli pochodzenia eksportowanych i importowanych towarów.
Podsumowując, w tej chwili (koniec maja 2019 r.) Wietnamscy ekonomiści i biznesmeni mają mieszane poglądy na temat tych nieoczekiwanych wydarzeń. „Nie jest jasne, jaką wartość dodaną przyniesie Wietnam” – powiedział Pham Chi Lan, który przez 10 lat był doradcą ekonomicznym byłych premierów Phan Van Khai i Vo Van Kiet. Trudno też ocenić, jaki wpływ ta nowa tendencja do przenoszenia chińskiego biznesu do Wietnamu będzie miała na wietnamską gospodarkę i jej stosunki dyplomatyczne z Chinami i USA.